Samochód czy komunikacja miejska?

Wiele osób mieszkających w miastach ma dylemat: kupić samochód czy korzystać z komunikacji miejskiej? Z pewnością jest to niebagatelny problem. Samochód jest wyznacznikiem prestiżu społecznego. Choć jest kosztowny z powodu konieczności opłacania ubezpieczenia oc i benzyny, jest jednak przydatny, nie tylko jako środek dojazdu do pracy, ale również w przypadkach np. konieczności zawiezienia kogoś do szpitala. Nieraz, kiedy dyspozytor odmawia wezwania karetki, samochód stanowi ostatnią deskę ratunku. Nieraz jednak samochód stanowi obciążenie nie tylko w postaci ubezpieczenia oc i benzyny: brak miejsc parkingowych, korki uliczne stanowią nieraz prawdziwą próbę dla nerwów. To właśnie, a nie ubezpieczenie oc, sprawia, że wiele osób przesiada się w środki transportu komunikacji miejskiej, do czego zresztą namawiają liczne miasta, również z powodu dbałości o środowisko naturalne. Jednak komunikacja miejska ma liczne wady: w czasie złej pogody często szwankuje, nie jest zbyt punktualna, na niektórych trasach jest zbyt mało autobusów i w środku jest tłok. Gdy zepsują się tory tramwajowe i kilkanaście tramwai stoi, czekając na naprawę, z pewnością można zatęsknić za samochodem. Wydaje się, że nie ma tu dobrego rozwiązania. Każdy musi się kierować własnym osądem.